Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Tropem Wilczym”

/…/ Ponieważ żyli prawem wilka
Historia o nich głucho milczy
Pozostał po nich w białym śniegu
Żółtawy mocz i ślad ich wilczy.

Zbigniew Herbert

26 lutego 2017 r. odbyła się w całej Polsce V Edycja Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Tropem Wilczym”. W Poznaniu bieg odbywa się od 2015 roku na Cytadeli. Uczestnicy mają do wyboru trzy dystanse (10 km, 5 km lub 1963 m – dystans upamiętniający rok śmierci ostatniego Żołnierza Wyklętego – Józefa Franczaka ps. Lalek), oprócz tego są również krótsze dystanse dla dzieci.
W zeszłym roku z powodu infekcji w ostatniej chwili byłem zmuszony zrezygnować ze startu. Tym razem zdrowie dopisało i pobiegłem na 5 km. Najważniejszym celem tego biegu było uczczenie pamięci tych, którzy byli żołnierzami polskiego powojennego podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego, którzy dzielnie i z odwagą stawiali opór sowietyzacji Polski i podporządkowaniu jej ZSRR. Propaganda PRL określała ich mianem pospolitych bandytów i niestety nawet dziś nie brakuje takich, którzy tę propagandę rozsiewają nadal.
Wracając już do samego biegu. Od strony sportowej chciałem pobiec mocny trening w tempie ok. 4 min/km. Wystartowałem jednak trochę mocniej i przez kolejne kilometry udało się utrzymać to – wysokie jak na tę porę roku – tempo, co w ostateczności dało wynik 19:07 (6 miejsce/327 zawodników – oficjalne wyniki), zaledwie o 2s gorszy od rekordu życiowego, o czym wogóle nie myślałem w trakcie biegu. I pewnie gdyby nie ten podbieg przed metą, który „odciął mi zasilanie”, życiówka byłaby faktem. Nie mniej sezon dopiero przede mną, więc przyjdzie jeszcze czas na bicie rekordów.

Wraz z moim kolegą po biegu 5 km pobiegliśmy jeszcze drugą pętlę, by towarzyszyć pozostałym dwóm naszym kompanom w biegu na 10 km. W tym miejscu dziękuję moim kolegom za udział w tej niezwykle udanej imprezie biegowej i mam nadzieję, że zobaczymy się również na innych biegach, a nie dopiero za rok😉