Rok 2016 – podsumowanie

Rok 2016 był pierwszym rokiem mojej przygody z bieganiem choć nie do końca w pełni przetrenowanym (w styczniu bez biegania, a w lutym i w marcu jedynie symboliczne kilometry). Tak naprawdę już bardziej poważnie zacząłem trenować od kwietnia wprowadzając oprócz spokojnych rozbiegań (obecnych jedynie jesienią 2015 roku) trening interwałowy oraz bieg w drugim zakresie. Wprowadzone nowe elementy przyniosły efekty w postaci dużo lepszych czasów i pozwoliły w tym roku osiągnąć wymarzone wprost życiówki (5000 m: 18:35.74; 5 km: 19:05; 10 km: 39:50).

Wynik w debiucie na 5000 m (Mistrzostwa Poznania) wręcz mnie pozytywnie zszokował 🙂 Również życiówka i złamanie bariery 40 minut na 10 km (1. Poznański Bieg Niepodległości) na zakończenie już sezonu dał ogrom satysfakcji i radości 😀 Nie przypuszczałem, że jestem w stanie osiągnąć takie czasy przez pierwszy rok mojej biegowej przygody i niewątpliwie takie efekty są ogromną motywacją do dalszego biegania.

Co jeszcze mnie zaskoczyło? Chyba wszystko 🙂 Na pewno muszę tu wspomnieć ilość stawania na podium (9 razy) oraz 2 biegi po schodach, w których osiągnąłem bardzo dobre rezultaty, mimo, iż zupełnie do nich nie trenowałem.

Podsumowując w roku 2016 przebiegłem w sumie 1088 kilometrów (97 treningów oraz 24 starty, w tym 2 biegi po schodach):

Jak widać kilometraż nie jest porywający i dlatego rezultaty biegania w 2016 roku mnie tak zaskoczyły! Co przyniesie rok 2017? Jakie cele sobie stawiam? Bieganie daje mi dużą frajdę, chcę więc tę przygodę dalej kontynuować 🙂 Do tego jestem ambitny, więc chciałbym poprawić życiówki na wszystkich dystansach ale też nie za wszelką cenę. Postanowiłem, że priorytetem będzie dla mnie debiut w półmaratonie 🙂 Czy uda się zrealizować ten cel? Czas pokaże 😉