Sztafeta Trzech Króli

Dziś wziąłem udział po raz pierwszy w biegu sztafetowym (3 × 3,333 km). Na starcie stanęło 37 sztafet, w tym naprawdę mocne ekipy. Na pierwszej zmianie pobiegł kolega Piotr, który przybiegł na wysokim 8 miejscu z czasem 13:08. Następnie ruszył kolega Krzysztof, któremu do 7 zawodnika brakowało 31 sekund. Na ostatniej zmianie miałem pobiec ja. Z niecierpliwością oczekiwałem Krzysztofa w strefie zmian. Ku mojej radości przybiegł na 7 miejscu z czasem 13:41. Ruszyłem! Wiedziałem, że strata do 6 miejsca jest praktycznie nie do odrobienia (dokładnie półtorej minuty). Nie mniej bardzo chciałem utrzymać to wysokie 7 miejsce, które wywalczyli na trasie chłopaki. W strefie zmian dostrzegłem też mocnego i lepszego ode mnie zawodnika. Miałem obawy, że może mnie wyprzedzić ale nie miałem pojęcia z jaką stratą biegnie za mną. Praktycznie co kilkaset metrów oglądałem się za siebie. Nie mniej nikogo nie było w zasięgu wzroku i tak już zostało na szczęście do mety. To był samotny bieg i walka z samym sobą. Swoją pętlę pokonałem w czasie 13:04. Na mecie uzyskaliśmy łączny czas 39:53 (wyniki) co dało nam wysokie 7 miejsce😁 Dzięki chłopaki za bardzo dobry bieg i walkę do końca!