XIX Bieg Św. Mateusza

15 września wziąłem udział w XIX Biegu Św. Mateusza (ok. 1,8 km) zorganizowanego przez moją, od niedawna, parafię. Bieg składał się z dwóch pętli uliczkami osiedla Orła Białego. Mimo braku regularnych treningów (we wrześniu raptem dwa) od samego startu ruszyłem dość mocno. Dwójka zawodników uciekła mocno do przodu, ale walka o trzecie miejsce zapowiadała się ciekawie. Wszystko rozstrzygnęło się na ostatnich 300 metrach. Nie wytrzymałem mocnego tempa ok 3:40/km i złapałem ścianę na tak krótkim dystansie! Po raz pierwszy w życiu zresztą. Zajmowałem wówczas 3 lokatę. Wydawało mi się, że nie jestem w stanie już dobiec do mety, którą przekroczyłem tempem… niewiele poniżej 5 min/km. Ostatecznie wyprzedziło mnie jeszcze dwóch zawodników i na mecie zameldowałem się na 5 miejscu. Wniosek taki, że ruszyłem za mocno i z braku treningów nie byłem w stanie tego tempa utrzymać do końca. Bieg odbył się bez pomiaru czasu (mój polar M400 pokazał czas 6:40).